Legatio ad Gaium - fragment na temat Piłata

Filon z Aleksandrii

(299) Muszę tu opowiedzieć z kilkoma szczegółami o pewnym czynie, który przynosi mu zaszczyt; mimo że miałem doświadczyć za jego życia wielu kłopotów. Ale prawda jest mi droga i bezcenna w twoich oczach. Wśród namiestników, których wystał, znajdował się Piłat mający sprawować urząd w Judei. Ów człowiek, nie tyle po to, aby uczcić Tyberiusza, ile aby obrazić naród, ofiaruje w pałacu Heroda, położonym w Świętym Mieście, pozłacane tarcze, na których nie było podobizny, ani nic co byłoby zakazane, a tylko niezbędny napis zawierający nazwisko autora dedykacji oraz informację na czyją cześć powstała.

(300) Skoro tylko tłum się o tym dowiedział - wieść bardzo szybko się rozniosła - ludzie prosili na rzeczników czterech synów królewskich, którym nie brakowało ani rangi ani godności, a także wszystkich potomków oraz dworskich notabli. Domagali się przy tym podjęcia jakichś decyzji dotyczących tarcz oraz niezmieniania zwyczajów odziedziczonych po przodkach, które to zwyczaje w poprzednich wiekach nie były naruszane ani przez królów, ani przez cesarzy. (301) A ponieważ ostro odmawiał, gdyż miał nieugięty charakter i co więcej był zuchwały i opryskliwy - zawołali: Nie wzniecaj buntu, nie wywołuj wojny, nie burz pokoju; pogarda dla praw starożytnych nie jest sposobem na uczczenie cezara. Nie używaj jako pretekstu Tyberiusza, aby znieważyć nasz naród; on sam nie chce znieść żadnego z naszych zwyczajów. Jeśli chcesz to zrobić, pokaż jakiś dekret, rozporządzenie, albo jakiś dokument tego typu, abyśmy zamiast cię nadal niepokoić, wybrali poselstwo i przedstawili naszą skargę temu, który jest władcą.

(302) Oburzyły go zwłaszcza te ostatnie słowa. Bał się, że gdyby rzeczywiście wysłali poselstwo dostarczyliby dowody jego karygodnego zachowania opisując szczegółowo jego sprzeniewierzenia, przemoc, grabieże, brutalność, tortury, serie egzekucji bez sądu, jego straszliwe, nie mające końca okrucieństwo.

(303) Przy całej swojej niechęci i właściwej sobie mściwości czuł się zakłopotany nie śmiać zabrać tych przedmiotów teraz kiedy były one ofiarowane i nie chcąc robić nic co mogłoby się podobać jego podwładnym. Z drugiej strony nie wiedział o bezkompromi-sowości Tyberiusza co do tych spraw. Mimo, iż żałował tego co zrobił nie chciał tego okazać. Widząc to notable piszą list do Tyberiusza, w którym błagają go uporczywie.

(304) Jakimż tonem Tyberiusz wymówił imię Piłata kiedy skończył czytać list! I z jakimi groźbami! Do jakiego stopnia uniósł się gniewem on, który rzadko wpadał w złość; nie warto o tym mówić. Fakty mówią same za siebie.

(305) Tyberiusz istotnie odpowiada natychmiast nie czekając nawet jutra, czyniąc mu przy tym wiele wyrzutów, potępiając tę zuchwałą ekstrawagancję i rozkazując zabrać natychmiast tarcze i przenieść je ze stolicy do Cezarei Nadmorskiej, która od imienia pradziadka nosiła nazwę Sebaste, aby były one tam ofiarowane w świątyni Augusta. Tak też się stało. W ten sposób ocalono równocześnie cześć należną Cezarowi oraz prastary zwyczaj naszego miasta.

Przekład A. Kijanka za J. Ciecieląg, Poncjusz Piłat prefekt Judei, Kraków 2003, The Enigma Press,

Total votes: 217