Przeciw Chrześcijanom III Logos 58

Porfiriusz

porph.jpg

LOGOS 58

[Co oznacza, fragment mówiący, że łatwiej jest wielbłądowi przejść przez {ucho} igielne niż bogatemu {wejść} do królestwa niebieskiego.]

1. Pozostawmy dzieciom osądzenie tych wypowiedzi! Zastanówmy się nad innym stwierdzeniem, jeszcze bardziej niezrozumiałym niż poprzednie, kiedy {Jezus} powiedział: łatwiej jest wielbłądowi przejść przez igłę niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego.

2. Jeśli zatem ktoś jest bogaty, kto unika grzechów pospolicie popełnianych, jak: zabójstwo, kradzież, cudzołóstwo, otrucie, bezbożne przysięgi, bezczeszczenie grobów i miejsc kultu -i ów nie zostanie wprowadzony do tego, co się nazywa królestwem niebieskim, to jaki jest sens dla sprawiedliwych osiągnięcia sprawiedliwości, jeśli zdarzy się im być bogatymi? I jeśli tylko biedni są przeznaczeni do życia wiecznego, to co przeszkadza im w dopuszczeniu się jakiejkolwiek bezbożności? Wydawać by się mogło, że to nie cnota prowadzi człowieka do nieba, ale ubóstwo.

3. Jeśli bogactwo może powstrzymać zamożnego od osiągnięcia nieba, to przeciwnie, bycie biednym doprowadza do niego nędzarza. I tak staje się prawomocnym po wysłuchaniu tej lekcji, że nie należy dbać o cnotę, gdyż samo ubóstwo zbawi. Tak oto bieda staje się przyczyną zbawienia żebraka, gdy tymczasem zamożni są z niego wykluczeni.

4. Wydaje mi się nieprawdopodobne, aby te słowa należały do Chrystusa, jeśli rzeczywiście przekazał on regułę rozpoznania prawdy. Raczej pochodzą one od jakiś biedaków, którzy życzyli sobie, jako owoc ich pustosłowia, pozbawienia bogatych ich posiadłości.

5. Jeszcze wczoraj odnosili oni sukces pozbawiając dobrze urodzone kobiety ich oszczędności i cytując owe zdanie: sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. I tak zostały one przekonane o potrzebie rozdania biedakom ich majątku, co doprowadziło je do ubóstwa i żebrania o wsparcie. Tak oto przeszły one ze stanu posiadania w stan hańbiącego żebrania; zamieniły ich majętności w biedę, w końcu zostały zmuszone do chodzenia od drzwi do drzwi ludzi zamożnych. Oto szczyt pohańbienia i nieszczęścia: bycie pozbawionym swoich dóbr pod pretekstem litości i żebranie u obcych pod przymusem nędzy.

6. Sądzę więc, że owo powiedzenie brzmi raczej jak słowa jakiejś nieszczęśliwej kobiety.

Total votes: 153