Edykty przeciw poganom

Teodozjusze

Cesarz Teodozjusz. Do Albinusa, prefekta pretoriańskiego.

Niech nikt się nie kala składaniem ofiar! Niech nikt nie zabija zwierzęcia niewinnego, niech nikt nie wchodzi do przybytków pogańskich, aby oglądać świątynie i patrzeć na podobizny ukształtowane ręką człowieka! Kto bowiem popełniłby te przestępstwa, ma wiedzieć, że ściągnie na siebie kary boże i ludzkie. Także dostojników niech zobowiązuje ów przepis: jeśli którykolwiek z nich, oddany kultowi pogańskiemu, wejdzie do świątyni – czy to w czasie podróży, czy w samym mieście – aby cześć okazać, musi natychmiast wypłacić piętnaście funtów złota. Także cały jego urząd, jeśli nie da wyrazu swemu sprzeciwowi i nie poświadczy tego bezzwłocznie i publicznie, ma złożyć na rzecz skarbu sumę w tejże wysokości.

Dan szóstego dnia przed kalendami marcowymi w Mediolanie, za konsulatu Tacjana i Symmacha (24 II 391).

Cesarz Teodozjusz. Do prefekta Euagriusza i komesa Egiptu.

Nikomu nie wolno składać bogom ofiar, chodzić po świątyniach, oglądać ich przybytków. Niech wiedzą wszyscy, że rygiel naszej ustawy zamyka dostęp do każdej sprawy pogańskiej. A kto by usiłował wbrew niniejszemu zakazowi czynić cokolwiek związanego z bogami i kultem, nie spotka się z żadną pobłażliwością. Gdyby zaś urzędujący dostojnik, ufny w przywileje swej władzy, wszedł jako lekkomyślny bluźnierca do owych miejsc nieczystych, będzie musiał wnieść do skarbu naszego piętnaście funtów złota; tyleż samo wypłacą jego podwładni, jeśli nie przeszkodzą temu wspólnymi siłami.

Dan szesnastego dnia przed kalendami lipcowymi w Akwilei, za konsulatu Tacjana i Symmacha (16 VI 391).

Cesarze Teodozjusz, Arkadiusz, Honoriusz, Augustowie. Do Rufina, prefekta pretoriańskiego.

Niechaj nikt, jakiegokolwiek rodu, stanu i godności, czy to wyposażony we władzę, czy piastujący urząd, możny ze względu na urodzenie, ubogi ze względu na ród, stan i majątek, nie ośmiela się w jakiejkolwiek miejscowości i w jakimkolwiek mieście składać krwawej ofiary martwym posągom, bądź też - czcząc tajemnym obrzędem Lara ogniem, Geniusza winem, Penaty pachnącą wonią - zapalać przed nimi światła, składać kadzidła i zawieszać wieńce. Jeżeli ktoś odważy się na złożenie krwawej ofiary albo na szukanie wyroczni w parujących wnętrznościach zwierzęcia i obwiniony zostanie na skutek oskarżenia, które wolno wnosić każdemu, otrzyma odpowiedni wyrok, tak jakby był oskarżony o zbrodnię przeciwko majestatowi, choćby przeciwko dobru cesarskiemu, lub w związku z tym dobrem, niczego nie dokonał. Wystarcza bowiem do popełnienia ciężkiego przestępstwa tego rodzaju, jeśli ktoś prawa łamie, bada rzeczy zakazane, ujawnia rzeczy tajemne, usiłuje dokonać czegoś niedozwolonego, chce się dowiedzieć, kiedy umrze inna osoba, czy też stwarza komuś nadzieję na czyjąś śmierć.

Jeżeli zaś ktoś posągi stworzone ręką ludzką i skazane na przemijanie będzie czcił przez składanie kadzidła i w sposób godny wyśmiania - obawiając się nagle wizerunków, które sam stworzył - bądź obwiesiwszy drzewo wstęgami, bądź też wzniósłszy ołtarz z wykopanej darni będzie usiłował czcić próżne majaki choćby z pomocą skromnego daru, ale z pełną ujmą dla religii, ów, jako winny obrazy religii, zostanie ukarany konfiskatą tego domu lub posiadłości, o których wiadomo, że były okadzane dymem ofiarnym, postanawiamy wcielić do naszego majątku, jeżeli zostanie udowodnione, że należały do składających ofiarę. Jeżeli natomiast ktoś będzie usiłował składać tego rodzaju ofiarę w świątyniach lub w kapliczkach publicznych, w obcych domach i na obcych polach, a okaże się, że czynił to bez wiedzy właściciela, zmuszony będzie do zapłacenia 25 funtów złota tytułem kary. Osobę patrzącą przez palce na popełnianie takiej zbrodni dosięgnie ta sama kara, co składającego ofiarę.

Chcemy, aby to wszystko tak było przestrzegane przez sędziów, jak i obrońców oraz dekurionów poszczególnych miast, iż natychmiast po otrzymaniu doniesienia, obrońcy i dekurionowie przekażą je do sądu, gdzie sędziowie wymierzą karę za ujawnione przestępstwo. Gdyby zaś sędziowie i dekurionowie sądzili, że można przez protekcję przestępstwo ukryć albo przez niedbalstwo pominąć, podlegać będą gniewowi sędziowskiemu. Jeżeli zaś sędziowie uwiadomieni o przestępstwie chcieliby - patrząc na nie przez palce - odwlec osądzenie, zostaną ukarani grzywną 30 funtów złota, a ich personel podlegać będzie tej samej karze.

Dan siódmego dnia przed idami grudniowymi w Konstantynopolu, za drugiego konsulatu Arkadiusza, Augusta oraz za konsulatu Rufina (8 XI 392).

Cesarze Teodozjusz i Walentynian, Augustowie. Do Izydora, prefekta pretoriańskiego.

Wszystkim osobom występnego wyznania pogańskiego zakazujemy składania obrzydłych ofiar i dokonywania niecnych obrzędów oraz innych praktyk, zabronionych przez dawniejsze prawa. Nakazujemy wszystkie ich święte miejsca, świątynie i kapliczki - jeżeli jeszcze do tej pory pozostały nietknięte - zniszczyć na rozkaz urzędników oraz oczyścić je przy zakładaniu znaku czcigodnej religii chrześcijańskiej. Wszystkim niech będzie wiadomo, że jeśli ktoś drwi z niniejszego rozporządzenia - a zostanie to w wystarczający sposób udowodnione przed odpowiednim sędzią - ma być ukarany śmiercią.

Dan osiemnastego dnia przed kalendami grudniowymi w Konstantynopolu, za piętnastego konsulatu Teodozjusza Augusta i za czwartego konsulatu Walentyniana Augusta (14 XI 435).

Total votes: 424