Fragment mowy XLVI

Eliusz Arystydes

Eliusz Arystydes. 117 - 190, znakomity retor grecki. Poniżej fragment mowy XLVI, najprawdopodobniej dotyczący chrześcijan.

Któż spośród żyjących ludzi znosiłby cierpliwie tych, co popełniają więcej błędów językowych niźli słów wypowiadają? [...] Kradzież nazywają oni wspólnotą mienia, zawiść - filozofią, niedostatek -pogardą bogactw. Głoszą miłość człowieka, a nikomu nigdy żadnego pożytku nic przynieśli [...] Innych nie zauważają nawet wówczas, gdy ci do nich podchodzą, dla bogaczy jednak gotowi są w jednej chwili wyruszyć choćby za granicę. Gdy tylko ktoś bogaty się zbliży, zaraz go zwąchają, przyjmują serdecznie, prowadzą i obiecują nauczyć cnoty. Innym, choćby do nich przemówili, nie odpowiedzą życzliwie, a służących w bogatych domach kucharzy i piekarzy, a także ludzi jakiekolwiek inne piastujących tam stanowiska, zanim się jeszcze dobrze zobaczą, już z daleka od razu pozdrawiają, jakby tylko po to z łoża wstali. Kręcą się ciągle po przedsionkach, przestając więcej z odźwiernymi niż z panami, swoje pochlebstwa naprawiają bezczelnością [...] Zwodzą jak pochlebcy, błotem obrzucają jak możni, bo łączą w sobie dwie najgorsze i najbardziej przeciwstawne przywary: uniżenie i zuchwalstwo, bardzo podobni w swoim postępowaniu do tych bezbożników z Palestyny. Znakiem bowiem wyraźnym bezbożności także i tamtych jest ich brak szacunku dla godniejszych. I ci również w pewien sposób odcięli się od Hellenów, a zwłaszcza od wszystkich ludzi godniejszych [...] Są zgoła niezdolni do realnej współpracy w jakimkolwiek dziele pożytecznym, najzręczniej zaś ze wszystkich potrafią burzyć ogniska domowe, wprowadzać niepokój i skłócać domowników między sobą, oświadczając przy tym, że wszelkimi sprawami sami pokierują. Żadnej owocnej nauki nigdy ani nie głosili, ani nie znaleźli, ani w czyn nie wprowadzili. Świąt uroczystych nie wyprawiają, bogów nie czczą, miastom radą nie służą, smutnych nie pocieszają, powaśnionych nie godzą, ani młodzieży, ani nikogo innego nie pouczają, o piękno wymowy nie dbają, lecz powłaziwszy w nory wyczyniają tam rzeczy przedziwne.

Źródło: Pierwsi świadkowie, przeł. A. Świderkówna. ss.371-371

Total votes: 379