Prawdziwe korzenie chrześcijańskich świąt

Viking

Choć wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy, to zdecydowana większość współczesnych świąt i zwyczajów chrześcijańskich przyjętych na masową skalę ma swoje korzenie w pogaństwie lub jest wręcz przerysowaniem pogańskich zwyczajów. Tak jak rycerze roznoszący po Europie chrześcijaństwo za pomocą ognia i miecza budowali na miejscach zbezczeszczonych i spalonych świętych gajów chrześcijańskie kościoły tak papiescy urzędnicy starali się wpasować w pogański kalendarz świąt nowe i obce dla miejscowych ludzi zwyczaje. Pozwalało to im o wiele łatwiej spacyfikować miejscową ludność, oczerniać dawną pogańską wiarę lub po prostu mówiąc inaczej ukraść jej tradycje i sprawić aby zapomniano skąd naprawdę pochodzą. To właśnie dlatego większość współczesnych ludzi myśli że data świąt wielkanocnych została ustalona na czas wiosny bo „właśnie wtedy zmartwychwstał Jezus Chrystus”, a w grudniu ten sam Jezus urodził się i to dlatego właśnie na ten czas przypada jedno z największych świąt chrześcijaństwa. I choć podobnych przykładów jest bardzo wiele to na szczęście zachowały się materiały i przekazy pozwalające nam odkryć kłamstwa kościoła przypisującego jedynie sobie pogańskie tradycje a jednocześnie pałającego nieprzejednana nienawiścią do samych pogan.

Wiosenna równonoc/święto bogini Ostara czyli chrześcijańska Wielkanoc (tradycja germańska, po części również słowiańska)

Święta wielkanocne czyli czas w którym według współczesnych teologów chrześcijańskich zmarł na krzyżu po czym zmartwychwstał Jezus Chrystus wcale nie pochodzi od tego mniej lub bardziej kontrowersyjnego zdarzenia lecz jest to po prostu dzień wiosennej równonocy. Jest to czas w którym wszystko powraca do życia a zima (symbol śmierci, obumierania) zmienia się w wiosnę (symbol życia, płodności i odrodzenia). Oczywiście można by tą zbieżność dat uznać za przypadek (choć mało prawdopodobny zważywszy na liczbę dni czy nawet tygodni w roku oraz to że nie mamy żadnych pozabiblijnych danych poświadczających dokładną datę śmierci Jezusa z Nazaretu1) gdyby nie fakt że obok niej zagrabiono całą gamę innych tradycji takich jak:

  • Jajka. Jajka w czasach pogańskich były symbolem nowego życia i początku. Wymieszane żółtko i białko symbolizowało także Słońce i Księżyc oraz równowagę pomiędzy pierwiastkiem męskim i żeńskim. Tradycje związane z ich malowaniem w jaskrawe kolory, robieniem wydmuszek czy gotowaniem na twardo i jedzeniem były czymś powszechnym. Tak samo zakopywanie ich na polu lub zabawa w „szukanie jajek” - zwyczaj mniej znany we współczesnej Polsce za to powszechny na zachodzie Europy. Jak widzimy chrześcijaństwo nie zmieniło tutaj nic, może jedynie to że jajko uznano za jeden z symboli zmartwychwstania Jezusa zapominając o jego pierwotnym, bardzo odległym chrześcijaństwu za to bardzo bliskim Naturze znaczeniu.
  • Pisklę, dziś popularny „kurczak”. Tak jak jajko symbol nowego życia odradzającego się na wiosnę.
  • Zając. Pierwotnym symbolem bogini Ostara był właśnie zając, zwierzę kojarzone z płodnością i urodzajem. Wraz z postępem chrystianizacji zając został zastąpiony przez znany dziś symboli królika (ten pierwszy kościół zaczął kojarzyć z rozwiązłością oraz zwierzęcą chucią, na średniowiecznych wsiach zaczęto nawet wierzyć że kobiety praktykujące magię zmieniają się nocą w zająca).
  • Sól oraz chleb. Znane u pogańskich Słowian symbole życia i oczyszczenia które można dziś znaleźć w koszyczkach wielkanocnych.
  • Pieczenie ciast a także zużywanie reszty zimowych zapasów, marynowanego mięsa i wędlin. Zwyczaje te również pochodzą z czasów gdy o chrześcijaństwie w Europie jeszcze nikt nie słyszał. Tradycyjne „pogańskie” cisto powinno być „płaskie jak pole i okrągłe jak słońce”, powinno też zawierać dużą ilość bakalii. Jeśli chodzi o wędliny to podczas świąt wielkanocnych spożywa się je do dziś w dużych ilościach, współcześni ludzie nie muszą jednak gromadzić zapasów na zimę i dlatego korzenie tego zwyczaju zanikły( należało wykorzystać resztki zimowych zapasów aby się nie zmarnowały). Należy także pamiętać że wieprzowina była i jest wśród germańskich pogan mięsem świętym spożywanym podczas uczt. Być może właśnie dlatego nie została zakazana w chrześcijaństwie mimo że wywodzi się ono z tego samego pnia i regionu co judaizm i islam (tamte religie nie zetknęły się jednak nigdy z europejskimi poganami).
  • Topienie Marzanny, śmigus-dyngus. Są to inne pogańskie zwyczaje wywodzące się ze słowiańskiej religii, które są w polskiej tradycji nadal żywe(choć przetrwały w nieco zmienionej formie). Nawet sam Kościół przyznaje że są one „reliktem” czasów pogańskich którego nie udało się zwalczyć.

Letnie Przesilenie/Noc Kupały (różne tradycje w całej Europie a nawet północnej Afryce)

Jest to czas letnich zabaw i radości związanych z nadejściem nowej pory roku. Święto letniego przesilenia jest zawsze obchodzone w czasie gdy dni są najdłuższe. U niektórych ludów był to czas seksualnej swobody (stąd polskie opowieści o bocianach jakoby przynoszących dzieci, bardzo wiele z nich zostawała poczęta właśnie w tym okresie i rodziła się w Momocie powrotu bocianów w przyszłym roku).
Pogańskie tradycje związane z tym świętem a zagrabione przez chrześcijaństwo to min:

Bardzo wiele zwyczajów związanych z letnim przesileniem nie zostało „schrystianizowanych” i są one praktykowane do dziś przez wyznawców wielu religii.

  • Woda i Ogień. W czasach pogańskich były one symbolem jedności pierwiastków męskiego jak i żeńskiego. Dziś dokładnie w tym samym czasie w kościołach „święci się” wodę oraz ogień pod postacią węgla. „Święcenie” wody może też być chrześcijańską próbą wymazania z pamięci dawnych wodnych duchów i demonów które czczono lub których się obawiano (np. słowiańskie utopce). Według chrześcijan ma to być nawiązanie do kąpieli Jezusa w Jordanie, symbolicznego chrztu. Również dość mało prawdopodobne zważywszy że na to także nie mamy żadnych dowodów ani nawet opisów potwierdzających datę.
  • Generalne „święcenie”/kropienie wodą ludzi, miejsc czy przedmiotów jest germańską tradycją związaną z wieloma okresami w roku. Była to forma błogosławieństwa, podczas której kropiono obecnych wodą (np. przed bitwą) w sposób praktycznie taki sam jak to robią dzisiejsi księża w kościołach. Z całą pewnością jest to zwyczaj pochodzący z czasów przedchrześcijańskich i (w przeciwieństwie do chrztu który praktykowało wiele sekt żydowskich) samemu Jezusowi nie znany.

Jesienna równonoc/ Dożynki/ Święto Plonów (tradycja germańska i słowiańska).

Jest to pogańskie święto plonów przypadające na jesienną równonoc. Podczas jego trwania dziękowano bogom za udane zbiory składając ofiary z lokalnych produktów. Od niedawna jest to też oficjalne święto kościelne, w symbolice obrzędów zmieniło się niewiele poza tym że uroczystość jest prowadzona przez księdza a podziękowania i prośby składa się dla Jezusa, Maryi oraz boga Jahwe. W czasach pogańskich jesienna Równonoc była istotna dla wszystkich ludzi, tak jak cały cykl pór roku, po nadejściu chrześcijaństwa jedynie rolnicy przykładają do niej większą wagę.

Zimowe noce, w tradycji chrześcijańskiej Dzień Zaduszny/Dzień Wszystkich Świętych (większość pogańskich tradycji w Europie).

Listopad praktycznie u wszystkich pogan od zawsze był czasem pamięci o swoich zmarłych przodkach i duchach opiekuńczych. Choć daty mogą się nieco różnić to większość współczesnych chrześcijańskich tradycji związanych z tym czasem ma swoje korzenie lub bezpośrednio wywodzi się ze zwyczajów dawnych pogan.

  • przynoszenie poczęstunków i miodu na miejsce spoczynku naszych przodków. Ten prastary zwyczaj został przekształcony przez chrześcijaństwo i z czasem stał się źródłem wysokich dochodów chrześcijańskich duchownych ( msze za zmarłych i wypominki mające rzekomo pomagać zmarłym wstąpić do raju).
  • picie toastów za zmarłych przodków. Również pradawny zwyczaj pogański, u Słowian „picie z Dziadami” w tradycji germańskiej rytuał Sumbel poświęcony przodkom. Warto pamiętać że wszystkie zwyczaje picia „toastów” wywodzą się z czasów pogańskich.
  • pusty talerz na wigilijnym stole. Każdy chyba słyszał że jest to pusty talerz dla zbłąkanego wędrowca, coś w rodzaju datku dla biednych. Tymczasem ma to niewiele wspólnego z prawdą gdyż u dawnych Słowian pusty talerz był pozostawiany dla naszych zmarłych przodków a nie dla niespodziewanych gości. Kościół nie mógł tej tradycji zniszczyć więc zmienił ją jak tylko się dało.
  • palenie zniczy, niegdyś palenie ognisk. W dawnych czasach w wielu pogańskich tradycjach rozpalano ogniska aby przywołać duch przodków lub aby wskazać zmarłym drogę w zaświaty. Dzisiejsze znicze pojawiające się na cmentarzach są właśnie echem tych obrzędów.

Święto Yule/Zimowe przesilenie/ chrześcijańskie święto Bożego Narodzenia (tradycja germańska, słowiańska i inne).

W czasach pogańskich święto zimowego przesilenia było czasem w którym mijała połowa zimy i odradzało się słońce, zaczynał się także nowy rok. Składano cześć bogom związanym z kultem solarnym (a także tym którzy w inny sposób przyczyniali się do nadejścia wiosny np. w tradycji germańskiej Thor) oraz radowano się z przeżycia połowy zimy. Można powiedzieć że w tym czasie świętowano „narodziny” słońca. Czas końca grudnia jest datą narodzin wielu pogańskich bogów np. Freya. Nic dziwnego że chrześcijanie postanowili to wykorzystać i zastąpić tradycje odradzania się słońca i narodzin wielu bogów narodzinami Jezusa. O prawdziwych korzeniach tego święta świadczą jednak liczne tradycje pochodzące z czasów pogańskich które przejęło chrześcijaństwo…

  • ozdabianie wiecznie zielonego drzewka, popularna dziś choinka. Jest to stary zwyczaj germański który miał dodać ludziom otuchy i przypominać że zima kiedyś się skończy a po niej życie się odrodzi i nadejdzie wiosna.
  • oczekiwanie na elfa lub innego duszka przynoszącego prezenty. Również germański zwyczaj wyraźnie związany ze współczesnym Świętym Mikołajem, który ma obdarowywać dzieci prezentami i któremu mają pomagać właśnie elfy. Obdarowywanie bliskich prezentami ,,na święta” było bardzo popularnym pogańskim zwyczajem.
  • sianko umieszczane pod obrusem lub na stole pierwotnie było przeznaczone dla Sleipnira rumaka boga Odyna nie zaś dla chrześcijańskiego baranka.
  • śpiewanie piosenek, dziś kolędy. Również bardzo stary pogański zwyczaj, choć zmieniły się teksty to od zawsze były one wesołe i pełne radości jak i całe święto zimowego przesilenia/Yule. Oczywiście śpiewanie piosenek mógł wymyślić każdy, jednak w religii żydowskiej nie są one obecne w tej formie, pojawiają się jedynie tam gdzie występowały wcześniej i to w tym samym okresie czasu (właśnie zimowe przesilenie).

Imbolc

Święto celtyckie obecne w wielu pogańskich religiach pod różnymi nazwami - miało ono symboliczne znaczenie oczyszczenia (woda i ogień). U Celtów było ono poświęcone bogini wiosny, poezji, lecznictwa i rzemiosła Brigid. Obecnie przekształcone w święto Matki Bożej Gromnicznej obchodzone dzień później.

Peregrynacje świętych wizerunków

W dzisiejszych czasach większości Polaków wydaje się że nie ma nic bardziej katolickiego jak "wizyty duszpasterskie" obrazu Czarnej Madonny podróżującego po kraju i odwiedzającego po kolei różne parafie. Okazuje się jednak że jest to całkowita bzdura (czego dowodzą nawet niemieccy chrześcijańscy kronikarze tacy jak Thietmar) i zwyczaj ten pochodzi od pogańskich Słowian którzy wiele lat przed chrystianizacją obwozili po kraju wizerunek bogini ze Ślęży. Później pogańską boginię zastąpiono jedynie matką Nazarejczyka i wprzęgnięto w kościelny biznes przejmując kolejną tradycje z Kościołem nie mającą nic wspólnego.


1 Przypuszczenie, że data Wielkanocy ma coś wspólnego z pogańskimi świętami spotka zapewne replikę w postaci konkretnych cytatów biblijnych. Mało który chrześcijanin zdaje sobie jednak sprawę, że ewangelie synoptyczne (Mk, Mt i Łk) i Jan podają inną datę śmierci Jezusa: wg Marka został ukrzyżowany w dniu, kiedy jedzono paschę - Mk.14.1 według Jana - dzień wcześniej (por. Bart Ehrman, s. 22).
Jak zauważa znawca starożytnego judaizmu - Hyam Maccoby, w opisie Ostatniej wieczerzy nie ma żadnego śladu obrzędów obchodzonych przez żydów w czasie paschy, a wiele detali zupełnie nie pasuje do tej daty (np. liście palmowe, którymi witano wjeżdżającego do Jerozolimy Jezusa charakterystyczne są raczej dla święta Kuczek, podobnie jak okrzyk Hosanna; również epizod z przeklinaniem drzewa figowego - Mk 11.12-14,20-21 jest absurdalny, jeśli miałoby się zdarzyć na wiosnę, podczas gdy figi owocują na jesień; por. Maccoby 1999:135). (przyp. Rutilius)

Total votes: 260