Wstęp

Rutilius

Przekonanie, że Jezus był Bogiem zawdzięcza chrześcijaństwo przede wszystkim dwóm osobom: autorowi „ewangelii Jana” oraz Pawłowi z Tarsu. O ile o życiu pierwszego nie wiemy praktycznie nic, o tyle o drugim mamy sporo źródeł: duża część Dziejów Apostolskich opowiada jego historię, do tego mamy jego własne listy, w których pojawiają się pewne odwołania autobiograficzne. Do tego jakaś wzmianka w „liście Piotra”, no i listy deuteropawłowe, spisane najprawdopodobniej przez jego dalszych czy bliższych uczniów.

Niby od nadmiaru głowa nie boli, ale... co, jeśli w różnych wersjach biografii Pawła zachodzą różnice, ba, sprzeczności? Co jeśli niektóre twierdzenia wydają się mniej niż inne prawdopodobne, w kontekście naszej wiedzy o warunkach, w jakich toczyła się akcja? Komu dać wiarę? Pawłowi czy np. Łukaszowi? W pierwszym odruchu odpowiemy oczywiście: Pawłowi, to w końcu on wie najlepiej, co mu się przydarzyło! Tak postępują zwykle historycy. Niby tak, ale... starczy przywołać kontrowersje (i mnogie wersje) biografii Lecha Wałęsy, aby wstrzymać się z podążaniem za pierwszym odruchem. Może i porównanie świętego Pawła do Wałęsy jest niestosowne, ale nie o stosowność tu chodzi. Sądzę, że pewien fragment ukazujący dobitnie mentalność Pawła i jego stosunek do samego siebie czyni porównanie z Wałęsą mniej absurdalnym.

Tak więc nie zależąc od nikogo, stałem się niewolnikiem wszystkich, aby tym liczniejsi byli ci, których pozyskam. Dla Żydów stałem się jak Żyd, aby pozyskać Żydów. Dla tych, co są pod Prawem, byłem jak ten, który jest pod Prawem - choć w rzeczywistości nie byłem pod Prawem - by pozyskać tych, co pozostawali pod Prawem. Dla nie podlegających Prawu byłem jak nie podlegający Prawu - nie będąc zresztą wolnym od prawa Bożego, lecz podlegając prawu Chrystusowemu - by pozyskać tych, którzy nie są pod Prawem. Dla słabych stałem się jak słaby, by pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla wszystkich, żeby w ogóle ocalić przynajmniej niektórych. Wszystko zaś czynię dla Ewangelii, by mieć w niej swój udział.

(1 list do Koryntian 9:19- 23)

Gdy bliżej rozważyć ten fragment zaskakuje jego szczerość! Otóż Paweł przyznaje tu, że wielokrotnie udawał kogoś, kim w rzeczywistości nie był. Oczywiście jest szczerze przekonany, że postępował właściwie, dobrze, ewangelia rozgrzesza go z każdego kłamstwa, czyni je „świętym podstępem”, jego samego stawia w pozycji lekarza, który ociemniałym aplikuje potrzebne im lekarstwo, aby ocalić ich dusze.

Ale czy możemy mu zatem wierzyć, kiedy opowiada nam o swoim życiu? Skąd wiemy, czy pisząc coś o sobie nie staje się dla nas właśnie owym „podlegającym prawu”, bo nas (a ściślej adresatów listu) za takich uważał? Czy fragment ten nie dowodzi, że własne życie, które oddał w niewolę, oddał również w tym sensie, że uczynił z własnej biografii narzędzie przekonywania? To nie jest mentalność wiernego świadka, ale – powiedzmy to wprost, choć może to niektórych zaboli – mentalność akwizytora. Mentalność taka zakłada rezygnację z własnej tożsamości, własnych preferencji, aby tym lepiej trafić w preferencje klienta. Akwizytor się nie liczy, liczy się towar. Gdy wkracza w gmach z marmurów, odziewa się w garnitur, gdy udaje się do zbuntowanych nastolatków – będzie farbował włosy (czy ubierał jak ks. Guy Gilbert).

Radzę powyższy fragment mieć w pamięci, ilekroć będziemy konfrontowali świadectwo na własny temat Pawła z innymi opisami danej sytuacji.


Naszymi przewodnikami po życiu Pawła będzie trzech autorów, sporadycznie uzupełnianych innymi źródłami: dwóch ortodoksyjnie katolickich, jeden wybitny znawca starożytnego faryzeizmu. Są to następujące pozycje (w nawiasach podaję skróty, jakimi będę się posługiwał):

  • Gnilka Joahim, 2001, Paweł z Tarsu, Kraków, m . (Gn)
  • Gnilka Joahim, 2004, Pierwsi chrześcijanie. Źródła i początki Kościoła, przeł. , Kraków, m (Gn2).
  • Langkammer Hugolin OFM, 2005, Apostoł Paweł. Od nawrócenia aż po Rzym, Lublin, Wydawnictwo KUL.(Ln)
  • Maccoby Hyam, 2008, Kowal mitu. Święty Paweł i wynalazek chrześcijaństwa, przeł. M. Wysocki, Zgorzelec, Ahriman-International.(Mb)

 


Oto wybrane z Pawłowych autobiografii:

Przed świątynią:
Ja jestem Żydem - mówił - urodzonym w Tarsie w Cylicji. Wychowałem się jednak w tym mieście, u stóp Gamaliela otrzymałem staranne wykształcenie w Prawie ojczystym. Gorliwie służyłem Bogu, jak wy wszyscy dzisiaj służycie. Dzieje Apost. 21:39


przed Sanhedrynem:
Jestem faryzeuszem, bracia, i synem faryzeuszów, a stoję przed sądem za to, że spodziewam się zmartwychwstania umarłych.23,6


Przed Agryppą:
Wszyscy Żydzi znają moje życie. Od początku upływało ono wśród mego narodu w Jerozolimie. Wiedzą o mnie od dawna - gdybyż chcieli zaświadczyć! - że żyłem według /zasad/ najsurowszego stronnictwa naszej religii jako faryzeusz. 26,4-5

Rozpatrzymy poniżej następujące punkty:

 

Total votes: 194